FANDOM


Rozdział I

Newt otworzył szeroko oczy. Panika zawładnęła jego ciałem, wyciskając mu powietrze z płuc. Ostatnie co pamiętał, to Thomas z pistoletem. Zaraz jednak zaczął sobie przypominać inne rzeczy, ale było ich tak dużo, że nie potrafił ich rozróżnić. Obrazy, dźwięki, zapachy i uczucia zaczęły ganiać się nawzajem po jego głowie, zostawiając tylko jasne smugi, przez które nic nie widział. Usiadł na łóżku i zmrużył oczy. Cały pokój był biały, bez okien, tylko przy jego szpitalnym łóżku stała szafka ze strzykawkami, tabletkami i ręawicami gumowymi. Zrobiło mu się nie dobrze. Oparł się plecami o łóżko.

Po chwili do pokoiku weszła starsza kobieta w długim, białym kitlu. Miała przyprószone siwizną brązowe włosy i zielone oczy. Uśmiechnęła się do niego i usiadła na brzegu łóżka. Newt instynktownie się cofnął, czując tłukące się w klatce piersiowej serce. Znowu?

-Jak się czujesz?- zapytała łagodnie.

-Gdzie jestem?- zapytał, ignorując pytanie. Kobieta westchnęła i poprawiła się na łóżku.

-Pożoga przestała się u ciebie rozwijać.- powiedziała nagle. Newt wytrzeszczył oczy. Całkiem zapomniał o bólu głowy. Zaskoczony dotknął głowy. Pod palcami wyczuł gruby opatrunek. -Ale... jak to?- zapytał, kompletnie nic nie rozumiejąc.-Przecież...

-Można powiedzieć, że twojemu koledze zadrżała ręka i cię uratował.-przerwała mu i uśmiechnęła się ciepło.-Rzeczywiście, nie ma leku. Ale dzięki tobie może powstać. Kiedy Thomas cię postrzelił, kula w jakiś sposób trafiła w ośrodek mózgu, w którym rozwijał się wirus. Więc... jesteś zdrowy. I teoretycznie odporny.-uśmiechnęła się szeroko. Po chwili spoważniała.-Kula trafiła też część mózgu ze wspomnieniami. Gdyby nie blokada, kompletnie nic byś teraz nie pamiętał. Masz w głowie mętlik, prawda?- zapytała, a Newt pokiwał słabo głową.-Wszystkie wspomnienia zlewają się w całość. Podejrzewamy, że za jakiś czas wszystko się unormuje.

-Ee, a moi przyjaciele? Wypuścicie mnie?

-Twoi przyjaciele są zdrowi. I bezpieczni.

-Dlaczego więc z nimi nie jestem?-zapytał.-Przecież jestem już zdrowy...

-Po pierwsze, chcemy mieć pewność że twoja rana się zagoi.

-Dałbym sobie radę.-powiedział, i chciał wstać z łóżka. Kobieta jednak go zatrzymała i posadziła znowu na łóżku. Nie zwracając uwagi na jego niezadowolenie, dokończyła:

Po drugie...-spojrzała na niego uważnie.-Sądzę, że jednak chciałbyś zobaczyć swojego ojca.


Opowiadanie Newt.png

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki